Jestem taka zła na siebie, że zostawiłam Was na tak długo... najmocniej przepraszam kochane duszyczki. Przed świętami wpadłam w wir nauki i samo tak wyszło. Ale przez najbliższe kilka dni będę Was stale odwiedzać.
Pewien czas temu pokazywałam Wam zdjęcia z sesji "Anioła" i obiecałam wstawić gotowe efekty "Anioła i Diabła"... także voila! Zdjęcia nie do końca mnie zadowalają; miałam niewiele czasu na zrobienie drugiej części projektu, w dodatku coś poprzestawiałam w aparacie i zdjęcia wyszły za jasne, niżbym chciała. Musiałam namęczyć się przyciemniając je, bawiąc się kontrastami i sprawiając, by choć trochę przypominały diaboliczną wersję.
Jak ocenicie efekt końcowy? :)
No to teraz troszeczkę o tym, co Was czeka za kilka dni. Jako, że siedzę sobie już tydzień gdzieś w Niemczech (nie wiem gdzie jestem ;_;) i będę musiała tu wytrwać jeszcze tydzień, a jestem tak mądra, że nie zabrałam z domu żadnych zdjęć... to w wyniku zabijania nudy wygrzebuję różne zdjęcia z laptopa mamy, jakie udało mi się tu kiedyś zachomikować i je przerabiam. Tak więc, wkrótce będziecie mogli podziwiać efekty moich przeróbek.Ciekawe, czy Wam się spodobają, czy też wręcz przeciwnie. :)
Do następnego! :*
Witam się z Wami po długiej przerwie. Ostatnio prawie w ogóle mnie tu nie było - efekt wiecznych sprawdzianów i kartkówek. Mam nadzieję szybko wszystko nadrobić.
Dzisiaj zdjęcia z sesji "Anioł i Diabeł", niestety póki co jedna część zdjęć, bo drugiej nie zdążyliśmy jeszcze zrealizować. Na zdjęciach wspaniała Angela ♥
Dziś króciutko, bo czeka mnie nauka piosenek na koncert mikołajkowy.
Udanego weekendu aniołki! :)
Witajcie,
Ten post przede wszystkim ma wyjaśnić moją nieobecność.
A więc tak, na początku krótkie objaśnienie - wcale nie zignorowałam bloga, regularnie na niego wchodziłam by czytać komentarze, odpisywać i sprawdzać nowości, jednakże nie miałam możliwości by dodać notkę.
Jestem wdzięczna Meredith, która udźwignęła na sobie ciężar dodawania postów, gdyż ostatnio to przede wszystkim, a może nawet tylko ona się udzielała.
Przez ostatnie dni trochę się u mnie pozmieniało. Straciłam chęci do pisania, ale jest już dobrze.
Odzyskałam motywacje. Znów mnie coś zainspirowało, a dokładnie Wasze blogi.
Dlatego też miło będzie jeśli akurat pod tą notką zostawicie do siebie link, takie małe promowanie się.
Nie będę więcej zanudzać bez żadnego celu, dodam po prostu zdjęcia, które w tym miesiącu zrobiłam, ale ich nie publikowałam.
Ohayo moi drodzy!
Dziś przybywam do Was bez "mądrościowego wpisu", bo dodaję ten post spontanicznie. Zaglądam, patrzę - dawno nie było żadnej notki, więc pomyślałam, że może w takim razie ja coś dodam.
Tytuł postu od razu zdradza, jakie zdjęcia dziś zobaczycie. Wszystkie pochodzą z dzisiejszego kursu.
Jak je ocenicie? Lubicie tego rodzaju zdjęcia?
A tymczasem zmykam, by wkuwać historię. Żegnajcie :*